Mieszkańcy finansują publiczne inwestycje także przez swoje podatki. Mają więc prawo wiedzieć, dlaczego po przebudowie drogi miałby czekać ich jeszcze prywatny rachunek za możliwość korzystania z dotychczasowego wjazdu. W przypadku ulicy Łąkowej to pytanie jest szczególnie konkretne: powiat wymienił przebudowę zjazdów do posesji wśród wykonanych prac.
Publiczny remont, prywatny wydatek?
W komentarzu pod komunikatem Powiatu Ostrzeszowskiego z 29 października jedna z mieszkanek opisała konieczność dostosowania podjazdów do nowego chodnika i dodatkowe koszty mieszkańców. Następnego dnia, zapytana, czy sama mieszka przy tej ulicy, odpowiedziała: „tak mieszkam i zapłaciłam za to nie małe pieniądze”. Nie podała kwoty ani dokładnego zakresu opłaconych robót.
Sprawa wróciła również w dyskusji na profilu Koalicji Obywatelskiej Powiat Ostrzeszowski. Koszty podniósł Mateusz Gąska, a mieszkanka ponownie zabrała głos. Jej wypowiedzi w dwóch miejscach opisują ten sam przypadek. Nie ma dotąd podstaw, by podać liczbę osób, które zapłaciły, ani łączną wysokość takich wydatków.
Kluczowe jest ustalenie, za co dokładnie pobrano pieniądze: za roboty objęte publicznym kontraktem, za konieczne dostosowanie istniejącego podjazdu do zmienionego poziomu drogi i chodnika czy za dodatkowe prace zamówione przez właściciela. Samo finansowanie inwestycji z podatków nie dowodzi, że za tę samą usługę zapłacono dwa razy. Relacja mieszkanki wymaga jednak rozliczenia konkretnych robót i wskazania, kto miał za nie odpowiadać.
Czy projekt zapewniał połączenie z istniejącymi posesjami?
Pierwszy etap objął 805 metrów drogi powiatowej nr 5611P. Według podsumowania inwestora koszt wyniósł 2 841 245,63 zł, z czego 1 683 777,21 zł pochodziło z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Pozostałą część powiat oraz miasto i gmina sfinansowały po połowie. Oprócz jezdni wykonano m.in. chodniki, drogę dla pieszych i rowerów, infrastrukturę przystankową, doświetlone przejścia oraz zjazdy.
Czy przed rozpoczęciem robót sprawdzono wysokości istniejących podjazdów i możliwość połączenia ich z nowym chodnikiem? Jeśli dostosowania nie uwzględniono w projekcie lub kosztorysie, dlaczego? Kto zatwierdził takie rozwiązanie i kiedy mieszkańcy dowiedzieli się o możliwym wydatku?
To nie są pytania powstałe dopiero po zakończeniu inwestycji. Już 4 września Rafał Spigiel pisał w grupie Ostrzeszowianie o różnicy poziomów przy wjeździe. Oceniał ją na 20 cm na odcinku metra i obawiał się problemu z wyjazdem. Wpis pochodził z okresu budowy, a podana wartość była oceną autora. Nie pokazuje, jak ten wjazd wygląda po zakończeniu prac. Pokazuje natomiast, że obawa o połączenie drogi z posesją była publicznie sygnalizowana wcześniej.
Gmina opiniowała projekt. W uwagach są zjazdy
Dokumenty przekazane redakcji pokazują, że gmina uczestniczyła w opiniowaniu rozwiązań. 7 stycznia 2025 r. powiat przesłał burmistrzowi koncepcje przebudowy Łąkowej i Grunwaldzkiej z prośbą o opinię oraz akceptację. W odpowiedzi z 28 stycznia burmistrz Patryk Jędrowiak zgłosił dziesięć uwag dotyczących Łąkowej.
Dwie z nich dotyczyły dojazdu do działki nr 1879/2. Gmina wskazała, że jest to działka gminna drogowa i należy wykonać do niej dwa zjazdy. Wnioskowała też o przesunięcie przejścia dla pieszych w rejonie ulicy Wieluńskiej, aby nie kolidowało z projektowanym zjazdem.
Te uwagi dotyczą konkretnej działki gminnej. Nie są dowodem, że zaplanowano dostosowanie wszystkich prywatnych podjazdów ani że pominięto je w ostatecznym projekcie. W przekazanym zestawie nie ma rysunków wysokościowych, przekrojów wjazdów, kosztorysu ani zasad rozliczenia takich prac. Jest natomiast pozytywna opinia burmistrza dla projektu, podpisana 7 maja 2026 r., oraz zatwierdzenie przez starostę stałej organizacji ruchu z 9 lipca.
W odpowiedzi na wniosek o informację publiczną z 17 sierpnia 2026 r. burmistrz potwierdził tę wymianę pism i zaznaczył, że nie jest zarządcą Łąkowej. Dokumenty pozwalają więc zapytać konkretniej: jak rozpatrzono uwagi gminy, czy równie dokładnie sprawdzono połączenia z prywatnymi posesjami i jakie rozwiązania ostatecznie odebrano?
Co sprawdził powiat, a co zrobiła gmina?
Powiat powinien wyjaśnić, czy sprawdzono zgłaszane wjazdy przed odbiorem, jakie rozwiązania przyjęto i czy mieszkańcy musieli finansować prace konieczne właśnie wskutek przebudowy. Czy odnotowano usterki lub zmiany projektu? Czy inwestor zweryfikował sygnał o prywatnych opłatach i porównał te roboty z zakresem wynagrodzenia wykonawcy? Jeśli problem się potwierdzi, kto i w jakim terminie ma go rozwiązać?
Pytania dotyczą również Miasta i Gminy Ostrzeszów, które współfinansowały zadanie. Jakie informacje o problemach mieszkańców otrzymał urząd? Czy wystąpił do powiatu o sprawdzenie sytuacji i co już ustalono? Udział finansowy gminy nie oznacza, że przejęła ona wszystkie obowiązki zarządcy drogi powiatowej. Jest jednak powodem, aby pokazać, jak kontrolowała wykorzystanie przekazanych środków i reagowała na sygnały własnych mieszkańców.
Suchanecki: sprawa wymaga wyjaśnienia. Co już zrobił?
Arkadiusz Suchanecki, obecnie radny Rady Miejskiej Ostrzeszów, w odpowiedzi z 30 października uznał, że opisane dodatkowe koszty wymagają wyjaśnienia. Rozróżnił swoje wcześniejsze zabiegi o środki na projekt od odpowiedzialności za dokumentację, nadzór i wykonanie robót. Wskazał zarządcę drogi oraz osoby odpowiedzialne za inwestycję jako adresatów pytań.
To rozróżnienie nie odpowiada jeszcze na pytanie o podjętą interwencję. Radny nie musi być projektantem ani inspektorem nadzoru, aby domagać się sprawdzenia zgłoszonego problemu.
Panie radny, co konkretnie zrobił Pan od otrzymania tego sygnału? Czy skierował Pan już pismo do powiatu i gminy, zwrócił się o dokumenty lub o sprawdzenie wjazdów? Jeśli tak, kiedy, do kogo i z jakim rezultatem? Jeśli nie, jakie działanie zamierza Pan podjąć i w jakim terminie?
Nowa nawierzchnia, chodniki i bezpieczniejsze przejścia są ważne. Obok oceny tych zmian pozostaje jednak pytanie o końcowy koszt dla osób mieszkających przy ulicy. Mieszkańcy powinni otrzymać jasną odpowiedź: co sfinansowano z publicznych pieniędzy, za co mieli dopłacać i dlaczego konieczności tych prac nie rozwiązano w ramach przygotowania i realizacji inwestycji, jeśli były jej bezpośrednim skutkiem.
Głos mieszkańców 2
Co o tym myślisz? Dodaj komentarz lub odpowiedz mieszkańcom.
Aktywni mieszkańcy: najpierw konta od 30 dni, następnie ranga i staż. Odpowiedzi zawsze pozostają pod swoim komentarzem.
...................
Edytowano 31.10.2026 22:58..........................
Edytowano 31.10.2026 22:59